Endometrioza a insulinooporność – jak dobrać dietę?

Obserwuj nas:

Współczesna medycyna i dietetyka kliniczna coraz częściej postrzegają organizm jako sieć naczyń połączonych, w której zaburzenia w jednym obszarze nieuchronnie rzutują na inne. Doskonałym, choć trudnym, przykładem jest współwystępowanie endometriozy oraz insulinooporności (IO). Choć na pierwszy rzut oka mogą wydawać się całkowicie odrębnymi, niezwiązanymi ze sobą problemami, w rzeczywistości łączy je wspólna cecha jaką jest przewlekły stan zapalny o niskim natężeniu. W tym artykule postaram się wyjaśnić Ci, czym są te schorzenia, jak wzajemnie na siebie wpływają oraz pokażę, jak prostymi, codziennymi nawykami możesz wspierać zdrowie metaboliczne i hormonalne. 

Endometrioza i insulinooporność – kilka definicji i statystyk na początek

Zanim przejdziemy do konkretnych wskazówek, musimy uporządkować podstawową wiedzę. Dzięki temu będziesz bardziej świadoma i uważna w procesie leczenia i lepiej zrozumiesz, co się dzieje w Twoim organizmie. 

Endometrioza to choroba zapalna, przewlekła i zależna od estrogenów. Charakteryzuje się obecnością komórek endometrium (błony śluzowej macicy) poza jej jamą. Te tkanki reagują na cykliczne zmiany hormonalne, co prowadzi do silnego bólu, tworzenia się zrostów i torbieli. Szacuje się, że dotyka ona nawet 10–15% kobiet w wieku rozrodczym, co w skali światowej oznacza dziesiątki milionów pacjentek.

Insulinooporność (IO) nie jest jednostką chorobową samą w sobie, lecz stanem patologicznym, w którym tkanki organizmu wykazują obniżoną wrażliwość na działanie insuliny, czyli hormonu regulującego poziom glukozy we krwi. Aby utrzymać prawidłową glikemię, trzustka zmuszona jest do produkcji  dużych ilości tego hormonu, co wprowadza organizm w stan hiperinsulinemii. Choć brakuje dokładnych statystyk dotyczących występowania insulinooporności u kobiet z endometriozą, szacuje się, że zaburzenia gospodarki cukrowej mogą dotyczyć nawet co trzeciej kobiety borykającej się z problemami hormonalnymi.

Współwystępowanie tych dwóch problemów nie jest łatwe dla żadnej kobiety. Z jednej strony występują silne dolegliwości bólowe, a z drugiej problemy z redukcją masy ciała, senność poposiłkowa, czy napady głodu i ochoty na słodycze. Obie te jednostki napędzają się wzajemnie. Wysoka insulina nasila stan zapalny, a stan zapalny pogłębia oporność komórek na insulinę.

Jeśli borykasz się oba przypadłościami, codzienne wybory żywieniowe przestają być jedynie kwestią szczupłej sylwetki, a stają się fundamentem leczenia. Odpowiednio dobrana dieta i celowana suplementacja potrafią nie tylko ustabilizować poziom cukru i insuliny, ale również realnie wpłynąć na złagodzenie dolegliwości bólowych i zahamowanie progresji zmian endometrialnych. Pamiętaj, że nie jesteś „beznadziejnym przypadkiem” i nie musisz zmagać się z objawami przez całe życie, a Twoje codzienne wybory mają bardzo duże znaczenie. 

Podstawy diety w insulinooporności towarzyszącej endometriozie 

W przypadku insulinooporności dieta nie jest jedynie wsparciem, ale podstawową formą leczenia. W przeciwieństwie do wielu innych chorób IO można w dużej mierze cofnąć lub zminimalizować jej skutki poprzez zmianę nawyków bez interwencji farmakologicznej. Na początek przejdźmy przez 3 podstawowe, najważniejsze zasady diety w insulinooporności:

  • Komponuj posiłki według określonego schematu

Każdy główny posiłek powinien być odpowiednio zbilansowany, co oznacza obecność następujących składników:

  • Warzywa i owoce – im więcej i bardziej różnorodnie tym lepiej, postaraj się, aby porcja warzyw i/lub owoców stanowiła minimum połowę objętości talerza,
  • Białko – ryby, chude, nieprzetworzone mięso, strączki, jaja, tofu, 
  • Węglowodany złożone – kasze gruboziarniste, pełnoziarniste pieczywo, makarony razowe, płatki pełnoziarniste,
  • Zdrowe tłuszcze – np. oliwa z oliwek, awokado, orzechy, nasiona.
  • Świeże lub suszone zioła – np. bazylia, oregano, rozmaryn, tymianek, cynamon. 

Taka kompozycja sprawia, że posiłek ma niską gęstość energetyczną, ale wysoką wartość odżywczą i potencjał przeciwzapalny. Jednocześnie reguluje tempo opróżnianie żołądka i wchłaniania cukru do krwi, co ma bezpośrednie przełożenia na gospodarkę węglowodanowo-insulinową. 

  • Kontrola kaloryczność diety i masę ciała

W insulinooporności, szczególnie przy współistniejącej nadwadze, redukcja masy ciała o zaledwie 5–10% potrafi znacząco poprawić wrażliwość tkanek na insulinę. Natomiast częsta nadwyżka kaloryczna, czyli jedzenie większej liczby kalorii, niż realnie potrzebujemy, jest silnym czynnikiem nasilającym insulinooporność. Absolutnie nie oznacza to konieczności przejścia na restrykcyjne diety, czy głodówki. W endometriozie są one całkowicie przeciwwskazane. Zamiast tego regularnie kontroluj masę ciała i okazjonalnie sprawdzaj kaloryczność swojej zwyczajowej diety np. w aplikacji na telefon. Pamiętaj, że jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości w tym zakresie, zawsze możesz umówić się na konsultację dietetyczną online do jednej z naszych dietetyczek. 

  • Ogranicz spożycie żywności wysokoprzetworzonej

Cukry proste, syrop glukozowo-fruktozowy i tłuszcze trans obecne w produktach o wysokim stopniu przetworzenia działają bardzo niekorzystnie na Twoje zdrowie. Powodują gwałtowne skoki glukozy i insuliny, nasilają produkcję prozapalnych prostaglandyn (odpowiedzialnych za ból w endometriozie) oraz przewlekły stan zapalny. Postaraj się ograniczyć słodkie i słone przekąski, pieczywo cukiernicze, słodkie napoje owocowe i gazowane, dania typu fast food i instant. 

Indeks glikemiczny – dlaczego nie warto się nim kierować?

Wiele pacjentek na początku swojej drogi z insulinoopornością otrzymuje od lekarza lub znajduje w internecie listę produktów z niskim indeksem glikemicznym. To mit, że kurczowe trzymanie się takiej listy jest konieczne i pomocne w przypadku insulinooporności i za chwilę wyjaśnię Ci dlaczego. Zacznijmy jednak od definicji. 

Indeks glikemiczny jest definiowany jako średni procentowy wzrost stężenia glukozy we krwi po spożyciu porcji produktu zawierającej 50 gramów przyswajalnych węglowodanów. Punktem odniesienia jest wzrost poziomu cukru we krwi w przypadku spożycia 50 gramów glukozy. Mówiąc nieco prościej, indeks glikemiczny to wskaźnik, który klasyfikuje produkty spożywcze na podstawie ich wpływu na stężenie glukozy we krwi. Brzmi to dość sensownie, jednak indeks glikemiczny jest problematyczny z kilku względów. 

  • Po pierwsze, indeks glikemiczny nie uwzględnia faktycznie spożytej porcji produktu. Przykładowo marchewka i arbuz mają wysoki indeks glikemiczny. Zwróć jednak uwagę, że zgodnie z definicją, dotyczy to takiej porcji tych produktów, która zawiera 50 g węglowodanów przyswajalnych. Aby dostarczyć taką ilość, musiałabyś zjeść prawie 1 kg marchewki i 1 kg arbuza za jednym razem. W praktyce spożywane ilości są dużo mniejsze, a więc wpływ na gospodarkę węglowodanowo-insulinową również nie jest tak wysoki. Bazując wyłącznie na indeksie glikemicznym, można zupełnie niepotrzebnie wyeliminować z diety wiele wartościowych produktów. 
  • Po drugie, indeks glikemiczny nie uwzględnia kompozycji posiłku. A przecież nawet najprostsza i najszybsza kanapka składa się z co najmniej 2-3 różnych składników. Przykładowo, błonnik, białko i tłuszcze spowalniają trawienie węglowodanów i stabilizują glikemię poposiłkową. Oznacza to, że nawet jeśli jesz produkty o wysokim indeksie glikemicznym, ale w połączeniu ze źródłem białka, tłuszczów i błonnika, ich negatywnych wpływ na poziom glukozy zostanie znacząco obniżony. 
  • Na koniec warto podkreślić, że indeks glikemiczny jest zależny m.in. od stopnia dojrzałości owoców, zastosowanej metody obróbki mechanicznej i termicznej. Przykładowo, dojrzałe, miękkie banany z lekko brązową skórką mają wyższy indeks niż banany zielone i jasno żółte. Produkty rozdrobnione (soki owocowe, smoothie, musy) mają inny wpływ na organizm i gospodarkę węglowodanowo-insulinową niż owoce jedzone w całości. Ważny jest też sposób i czas gotowania. Rozgotowany makaron ma wyższy indeks glikemiczny niż makaron gotowany al. dente. 

Ładunek glikemiczny – jak wykorzystać go w praktyce?

W planowaniu diety przy insulinooporności warto kierować się ładunkiem glikemicznym. To parametr znacznie bardziej precyzyjny i użyteczny.  Ładunek glikemiczny (ŁG) uwzględnia nie tylko skalę i szybkość wzrostu cukru we krwi, ale przede wszystkim to, ile węglowodanów znajduje się w realnie zjedzonej przez Ciebie porcji. 

Aby obliczyć ładunek glikemiczny (ŁG) produktu wystarczy, że pomnożysz jego indeks glikemiczny przez ilość przyswajalnych węglowodanów (w gramach) w danej porcji, a otrzymany wynik podzielisz przez 100. Zanim zaczniesz się stresować i martwić, że od teraz będziesz musiała wykonywać skomplikowane obliczenia przed każdym posiłkiem… absolutnie tak nie jest!

Omawiam to zagadnienie, aby pokazać Ci, że masz wolność wyboru i nie musisz ograniczać się do żadnych tabelek. Możesz zjeść produkt o wyższym IG, jeśli wprowadzić go w umiarkowanej porcji i połączysz z produktami białkowo-tłuszczowymi. W praktyce:

  • Dbaj o kompozycję posiłków, zgodnie z zasadą, którą opisałam wcześniej. Nie musisz rezygnować z makaronu ani ziemniaków. Po prostu połącz je z produktem białkowym (np. piersią z kurczaka, łososiem, mozzarellą lub tofu), porcją warzyw i dodatkiem zdrowego tłuszczu np. oliwy z oliwek.
  • Jeśli masz ochotę na coś słodkiego, zjedz to w ramach głównego posiłku lub bezpośrednio po nim. Deser zjedzony tuż po obiedzie ma zupełnie inny wpływ na gospodarkę węglowodanową niż zjedzony na pusty żołądek lub w długiej przerwie między posiłkami.
  • Nie bój się owoców. Połącz je z orzechami lub jogurtem. 

Dieta nie musi (i nie powinna!) być pasmem wyrzeczeń. Możesz zjeść owoce, ziemniaki, a nawet umiarkowane ilości słodyczy, domowych ciast, czy czekolady, o ile dobrze wkomponujesz je w cały dzień jedzenia. 

Dieta przeciwzapalna z kontrolowanym ładunkiem glikemicznym

Połączenie diety przeciwzapalnej z umiarkowanym ładunkiem glikemicznym to złoty standard dla kobiet z endometriozą i insulinoopornością. 

Oto najważniejsze, praktyczne zalecenia w punktach:

  • Jedz regularnie, w równych odstępach czasu. Unikaj podjadania między posiłkami. 
  • Jedz minimum 500 g warzyw i owoców dziennie. Postaraj się, aby były jak najmniej przetworzone. Owoce najlepiej jeść w całości, a soki owocowe warto ograniczyć do minimum. 
  • Białko powinno być obecne w każdym głównym posiłku. Wybieraj przede wszystkim naturalne źródła tj. mięso, ryby, jaja, niesłodzony nabiał, strączki, tofu. Odżywki, puddingi, batony proteinowe traktuj jako produkty „awaryjne”, a nie stały element diety.
  • Wybieraj jak najmniej przetworzone źródła węglowodanów. 
  • Zwiększ podaż kwasów omega-3, które naturalnie wygaszają stany zapalne. Siemię lniane, nasiona chia, orzechy włoskie, ryby morskie powinny gościć w Twoim menu minimum kilka razy w tygodniu.
  • Postaw na antyoksydanty. Warzywa o intensywnych kolorach (fioletowe, czerwone, zielone) zawierają związki, które chronią komórki przed stresem oksydacyjnym. Szczególnie polecane są warzywa krzyżowe (brokuły, kalafior, brukselka), które wspierają detoksykację estrogenów w wątrobie. Świetnym źródłem antyoksydantów są też naturalne przyprawy. 
  • Zadbaj o magnez. Jest on niezbędny dla pracy receptorów insulinowych oraz pomaga rozluźniać mięśnie gładkie, co może łagodzić bóle menstruacyjne. Najlepsze źródła to kasza gryczana, kakao, pestki dyni, szpinak.
  • Unikaj czerwonego mięsa przetworzonego mięsa. Nasila stany zapalne i oporność na insulinę. 

Wsparcie suplementacyjne

Suplementacja powinna być zawsze uzupełnieniem diety, a nie jej zastępstwem. U kobiet z endometriozą i insulinoopornością często rozważamy następujące składniki: 

  • Mio-inozytol – poprawia wrażliwość tkanek na insulinę i wspiera pracę jajników. Rekomendowane dawki mieszą się w zakresie 2-4 g na dobę, a suplementacja powinna trwać ok. 3 miesięcy. 
  • Berberyna – niektóre badania naukowe, pokazują, że jej skuteczność jest podobna do metforminy. Poprawia metabolizm glukozy i lipidów, ma silne działanie przeciwzapalne. Berberynę najczęściej zaleca się przyjmować 2-3 razy dziennie w dawkach po 500 mg przez ok. 3 miesiące. Najlepiej sprawdza się u kobiet, u których insulinooporność jest spowodowana przez PCOS. 
  • Kwasy Omega-3 (EPA i DHA) – są kluczowe dla redukcji stanu zapalnego i poprawy wrażliwości insulinowej. U wielu kobiet powinny być one stałym elementem suplementacji. Dawkowanie należy dopasować do stanu zdrowia i spożycia omega-3 z dietą, jednak najczęściej wynosi ok. 500-1000 mg na dobę. Wysokiej jakości omega-3 znajdziesz w naszym suplemencie EndoOmega.
  • Witamina D3 – wpływa na funkcjonowanie niemal każdego narządu w naszym organizmie, bierze udział w regulacji stanu zapalnego i utrzymaniu prawidłowej wrażliwości. Dawka powinna być indywidualnie ustalona na podstawie badania poziomu 25(OH)D we krwi.

Więcej informacji o suplementach w endometriozie oraz produkty o wysokiej jakości znajdziesz w naszym sklepie.  

Dieta to nie wszystko

W leczeniu insulinooporności i endometriozy niezwykle ważne jest nie tylko to, co na talerzu, ale też to, co dzieje się poza nim. 

  • Trening wzmacniający mięśnie jest absolutnie niezbędny. Mięśnie są największym „konsumentem” glukozy w Twoim organizmie. Regularny trening oporowy (nawet z własną masą ciała lub gumami oporowymi) poprawia zdrowie metaboliczne i wrażliwość tkanek na insulinę. 
  • Sen i rytm dobowy to kolejny ważny czynnik. Nawet jedna zarwana noc sprawia, że następnego dnia Twój organizm funkcjonuje gorzej, a wrażliwość na insulinę znacząco spada. Rośnie też apetyt na słodkie, szybkie przekąski. Dbałość o regularne pory snu i ograniczanie światła niebieskiego wieczorem pomoże Ci zadbać o gospodarkę węglowodanowo insulinową. 
  • Umiejętność radzenia sobie ze stresem jest niezbędna zarówno w kontekście endometriozy, jak i insulinooporności. Zaprzyjaźnij się z jogą, medytacją, ćwiczeniami oddechowymi i mindfullnes. Pamiętaj, że odpoczywając, wcale nie marnujesz czasu, ale realnie wspierasz swoje zdrowie. 

Podsumowanie

Endometrioza i insulinooporność to trudne połączenie, ale jesteś w stanie sobie z nimi poradzić. Twoją bronią jest wiedza i powtarzalne, codzienne wybory, przede wszystkim te, które z pozoru wydają się nudne i nic nieznaczące. Pamiętaj też, że każdy organizm jest inny. Słuchaj swojego ciała, obserwuj reakcje po posiłkach i nie bój się prosić o pomoc specjalistów. 

Źródła:

Insulin resistance, https://my.clevelandclinic.org/health/diseases/22206-insulin-resistance [dostęp: 31.12.205]
Insulin resistance & Prediabetes, https://www.niddk.nih.gov/health-information/diabetes/overview/what-is-diabetes/prediabetes-insulin-resistance [dostęp: 31.12.205]
Gołąbek K. Dietary support in insulin resistance: An overview of current scientific reports, https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31756065/ [dostęp: 31.12.205]
Johnson M.  Mechanism by Which Caloric Restriction Improves Insulin Sensitivity in Sedentary Obese Adults, https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26324180/[dostęp: 31.12.205]
William C. Reduction in the incidence of type 2 diabetes with lifestyle intervention, https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11832527/ [dostęp: 31.12.205]
Słoma M. Znaczenie antocyjanów w insulinooporności, https://journals.viamedica.pl/forum_leczenia_otylosci/article/view/62424 [dostęp: 31.12.205]
Dąbkowska M. Wpływa spożycia kwasów tłuszczowych trans TFA na rozwój zespołu metabolicznego, https://wa-uploads.profitroom.com/sofra/16716282389246_4-wplyw-kwasow-MD.pdf [dostęp: 31.12.205]
Xin Q. Causal effects of glycemic traits and endometriosis: a bidirectional and multivariate mendelian randomization study, https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC10967113/ [dostęp: 31.12.205]
Xu T. Association between triglyceride-glucose index and endometriosis: results from a cross-sectional study and Mendelian randomization study, https://www.frontiersin.org/journals/endocrinology/articles/10.3389/fendo.2024.1388570/full [dostęp: 31.12.205]
Beaudry K. Exercise mode influences post‐exercise glucose sensitivity and insulin clearance in young, healthy males and females in a sex‐dependent manner: A randomized control trial, https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC9251832/ [dostęp: 31.12.205]

Aleksandra Dziura

Dietetyczka kliniczna, absolwentka Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego (studia I i II stopnia) oraz Institute of Performance Nutrition. Nieustannie poszerza swoją wiedzę w temacie zdrowia i żywienia kobiet, biorąc udział w polskich i zagranicznych konferencjach. Do pracy z pacjentkami podchodzi holistycznie, szukając przyczyny problemów, zamiast tylko maskować objawy. Od ponad 5 lat pracuje z kobietami z endometriozą i adenomiozą.

Zobacz inne wpisy dotyczące endometriozy