Kreatyna a endometrioza. Co nowego odkryli naukowcy i co to oznacza w praktyce?

Ważna uwaga: Treści zawarte w tym artykule mają charakter wyłącznie edukacyjny i informacyjny. Nie stanowią one porady medycznej i nie powinny zastępować indywidualnej konsultacji z lekarzem ginekologiem, endokrynologiem lub dietetykiem klinicznym, szczególnie w przypadku diagnozy lub leczenia endometriozy, adenomiozy oraz innych schorzeń ginekologicznych.
Przez lata badacze skupiali się na estrogenach, stanie zapalnym i zaburzeniach immunologicznych jako głównych mechanizmach napędzających endometriozę. To wszystko wciąż pozostaje w centrum uwagi naukowej, ale w ostatnich latach pojawia się coraz więcej prac, które patrzą na endometriozę przez zupełnie inny pryzmat, czyli przez pryzmat metabolizmu komórkowego. Jedna z takich prac, opublikowana w 2024 roku w czasopiśmie Advanced Science, wzbudziła spore zainteresowanie w środowisku naukowym. Dotyczy kreatyny, czyli związku, który większości osób kojarzy się z odżywkami dla sportowców, oraz jej nieoczekiwanej roli w przeżywalności komórek endometriotycznych.
To nie jest temat, który zmieni jutro Twoje leczenie, ale jest dobrym przykładem tego, jak nauka stopniowo odkrywa mechanizmy choroby, które wcześniej były niewidoczne.
Dlaczego komórki endometrialne przeżywają tam, gdzie nie powinny?
Żeby zrozumieć, o co chodzi w tym badaniu, warto cofnąć się o krok i wyjaśnić jeden z podstawowych paradoksów endometriozy.
Zgodnie z najszerzej przyjętą teorią, komórki endometrialne trafiają poza macicę podczas wstecznej miesiączki, kiedy krew menstruacyjna cofa się przez jajowody do jamy otrzewnej. Ta krew jest bogata w hem i żelazo. Nadmiar żelaza jest normalnie toksyczny dla komórek, bo prowadzi do stresu oksydacyjnego i może uruchamiać specyficzny mechanizm śmierci komórkowej zwany ferroptozą.
I tu pojawia się zagadka. Jeśli środowisko w jamie otrzewnej jest bogate w żelazo i powinno wywoływać ferroptozę, dlaczego komórki endometrialne nie tylko przeżywają, ale też implantują się, proliferują i tworzą ogniska choroby? Co sprawia, że są odporne na śmierć, którą żelazo powinno wywoływać?
To pytanie jest jednym z kluczowych w badaniach nad patogenezą endometriozy i właśnie w tym kontekście pojawia się temat kreatyny.
Czym jest ferroptoza i dlaczego jest ważna w endometriozie?
Ferroptoza to stosunkowo nowo opisany mechanizm programowanej śmierci komórkowej, który różni się od klasycznej apoptozy. Nie jest uruchamiana przez typowe sygnały apoptotyczne, ale przez nadmiar wolnych jonów żelaza wewnątrz komórki. Żelazo w nadmiarze uczestniczy w reakcji Fentona, która produkuje reaktywne formy tlenu. Te z kolei uszkadzają lipidy błon komórkowych w procesie zwanym peroksydacją lipidów. Kiedy uszkodzenie przekracza zdolność komórki do naprawy, komórka ginie.
W zdrowym organizmie ferroptoza jest mechanizmem obronnym, ponieważ niszczy komórki, które stały się dla organizmu niebezpieczne. W badaniach nad nowotworami zaobserwowano, że komórki rakowe często wytwarzają mechanizmy oporności na ferroptozę, co pozwala im przeżywać w trudnych warunkach i kontynuować proliferację. Endometrioza, choć jest chorobą łagodną, wykazuje pewne podobieństwa do tego wzorca, bo komórki endometrialne w ogniskach choroby są w stanie przeżyć w środowisku, które powinno je eliminować.
Badanie zdolności tych komórek do unikania ferroptoz jest nowym i obiecującym kierunkiem w zrozumieniu, dlaczego endometrioza w ogóle się rozwija.
Co zaobserwowali naukowcy w badaniu z 2024 roku?
Zespół Chen i współpracowników z Szanghaju przeprowadził analizę metabolomiczną komórek endometrialnych pobranych od kobiet z endometriozą i bez niej. Metabolomika to technika, która pozwala zmierzyć stężenia setek małych cząsteczek chemicznych w komórce jednocześnie i porównać, co różni się między grupami.
Wyniki pokazały, że w komórkach ektopowych, czyli tych tworzących ogniska endometriozy, oraz w płynie otrzewnowym kobiet z endometriozą stężenie kreatyny było wyraźnie wyższe niż w komórkach i płynie kobiet bez choroby. Co ważne, dalsze analizy wykazały, że ta kreatyna nie pochodzi z zewnątrz. Komórki endometrialne w ogniskach choroby same produkują więcej kreatyny, bo mają wyższą aktywność enzymu GATM, który jest kluczowym enzymem w jej syntezie.
To oznacza, że kreatyna gromadząca się w ogniskach endometriozy jest produktem metabolizmu samych komórek chorobowych, a nie efektem diety ani suplementacji.
Naukowcy zapytali następnie, co ta kreatyna robi. W eksperymentach laboratoryjnych wykazali, że kreatyna w środowisku bogatym w żelazo zwiększa przeżywalność komórek endometrialnych. Komórki traktowane kreatyną miały niższe stężenia wolnych jonów żelaza wewnątrz, niższe poziomy reaktywnych form tlenu i niższy poziom produktów peroksydacji lipidów. Mówiąc wprost, kreatyna pomagała komórkom oprzeć się ferroptoz, która powinna je eliminować.
Jak kreatyna hamuje ferroptozę: mechanizm PrP
Kolejnym krokiem było ustalenie, jak kreatyna to robi. Naukowcy zastosowali technikę o nazwie DARTS, która pozwala identyfikować białka, z którymi wiąże się badana substancja. Wyniki wskazały na białko PrP, znane szerzej jako białko prionowe.
PrP pełni w komórce rolę enzymu wspomagającego transport żelaza, ponieważ katalizuje przekształcenie trójwartościowego żelaza w dwuwartościowe, co jest krokiem niezbędnym do jego wchłonięcia przez komórkę. Im aktywniejsze PrP, tym więcej żelaza trafia do wnętrza komórki i tym większe ryzyko ferroptoz.
Hipoteza badaczy brzmi następująco – kreatyna wiąże się z aktywnym centrum PrP i blokuje jego działanie. Mniej aktywne PrP oznacza mniej żelaza wewnątrz komórki, mniej reaktywnych form tlenu i mniejsze ryzyko ferroptoz. Komórka endometrialna, produkując więcej kreatyny, skutecznie chroni się przed mechanizmem, który powinien ją wyeliminować.
W modelu mysim naukowcy potwierdzili, że podawanie kreatyny zwiększało liczbę, wagę i objętość ognisk endometriozy. Myszy z wyższą ekspresją PrP miały mniej ognisk, a dodanie kreatyny odwracało ten efekt.
Co w tych wynikach jest pewne, a co wymaga potwierdzenia?
To badanie jest pionierskie, ale wciąż wstępne, dlatego warto znać oba wymiary.
W kwestii mocnych stron badanie łączy analizę próbek od pacjentek z eksperymentami komórkowymi i modelem zwierzęcym, co daje trójpoziomowe wsparcie dla hipotezy. Wykazano wyraźnie, że kreatyna gromadzi się endogennie w ogniskach choroby, a jej związek z przeżywalnością komórek w środowisku bogatym w żelazo jest biologicznie spójny z tym, co wiadomo o ferroptoz.
Po stronie ograniczeń grupy pacjentek były małe, co utrudnia uogólnianie wyników. Stężenia kreatyny używane w eksperymentach laboratoryjnych były w części wyższe niż te zmierzone w płynie otrzewnowym pacjentek. Proponowany mechanizm wiązania kreatyny z PrP wymaga niezależnej weryfikacji biochemicznej przy użyciu oczyszczonych białek. Środowisko naukowe, w tym komentarz opublikowany w 2026 roku przez Marco Machado, zwróciło uwagę na te właśnie kwestie, a autorzy badania przyznali im rację w kilku punktach, jednocześnie broniąc głównych wniosków.
To jest normalny przebieg procesu naukowego, ponieważ badanie otwiera pytanie, komentarze wskazują słabości, a kolejne prace je weryfikują. Fakt, że pojawiła się polemika, nie oznacza, że wyniki są błędne, ale oznacza, że nauka pracuje tak, jak powinna.
Co to oznacza dla kobiet z endometriozą w praktyce?
Szczerze mówiąc, na tym etapie nie zmienia to niczego w codziennym postępowaniu.
Wyniki badania Chen i współpracowników nie są podstawą do eliminowania kreatyny z diety. Kreatyna opisana w tym badaniu jest produkowana endogennie przez same komórki chorobowe, a jej stężenia w płynie otrzewnowym kobiet z endometriozą były podwyższone niezależnie od tego, co jadły. Związek między kreatyną z diety lub suplementacji a poziomem kreatyny w ogniskach endometriozy nie był przedmiotem tego badania i nie można go na tej podstawie zakładać.
To, co te badania otwierają, to nowy kierunek terapeutyczny. Jeśli dalsze prace potwierdzą, że oporność komórek endometrialnych na ferroptozę jest napędzana przez szlak kreatyna PrP, to zarówno enzymy syntezy kreatyny, jak i samo białko PrP mogą stać się celami dla przyszłych terapii. Nie są to jednak terapie dostępne dziś ani w bliskiej perspektywie. To obszar badań podstawowych, który musi przejść przez wiele etapów walidacji, zanim przełoży się na cokolwiek klinicznego.
Wartość tych odkryć leży gdzie indziej, a mianowicie w tym, że każde nowe okno na mechanizmy choroby przybliża nas do lepszego zrozumienia, dlaczego endometrioza się rozwija i dlaczego jest tak trudna do leczenia. To fundament, na którym w przyszłości mogą wyrosnąć nowe możliwości terapeutyczne.
Źródła
Chen S, Liu X, Zhang Y. Creatine promotes endometriosis by inducing ferroptosis resistance via suppression of PrP. Advanced Science, tom 11, numer 4, strony 2304112, grudzień 2024.
Machado M. Reassessing the proposed creatine PrP axis in endometriosis, methodological and mechanistic considerations. Advanced Science, tom 13, numer 2, strony 2501042, luty 2026.
Chen S, Liu X, Zhang Y. Reply to Reassessing the proposed creatine PrP axis in endometriosis, methodological and mechanistic considerations. Advanced Science, tom 13, numer 2, strony 2501043, luty 2026.
Wojtyła C, Bizoń A, Wdowiak A. Metabolome analysis as a potential source of endometriosis biomarkers with the use of multiomics approach in its diagnosis. Scientific Reports, tom 15, numer 1, strony 8412, marzec 2025.
ESHRE Endometriosis Guideline Development Group. Endometriosis, guideline of the European Society of Human Reproduction and Embryology. ESHRE Guidelines Office, Central Building, Grimbergen, styczeń 2022.


