Wiosenne przebudzenie na talerzu. Jak dieta i zdrowe tłuszcze mogą złagodzić objawy endometriozy?

Marzec to miesiąc szczególny. Z jednej strony całą naszą uwagę pochłania budowanie świadomości na temat endometriozy, a z drugiej – za oknem i na straganach powoli zaczyna budzić się wiosna. To idealny moment, by spojrzeć na swój talerz z nową energią. W leczeniu endometriozy medycyna konwencjonalna, operacje i fizjoterapia to fundamenty, ale to właśnie codzienna dieta stanowi paliwo, które napędza Twój organizm do walki z przewlekłym stanem zapalnym. To, co kładziesz na talerzu, może działać jak woda gasząca wewnętrzny pożar lub jak oliwa, która ten ogień podsyca. Wykorzystajmy więc nadejście wiosny, by wprowadzić do jadłospisu odżywcze, świeże produkty i mądrą suplementację, która realnie odciąży Twoje obolałe ciało.
Kolorowa tarcza ochronna, czyli siła wiosennych antyoksydantów
Endometrioza to choroba, w której stres oksydacyjny i wolne rodniki sieją w organizmie spustoszenie. Twoją pierwszą linią obrony powinny być antyoksydanty, które w naturalny sposób wymiatają te szkodliwe cząsteczki. Wraz z nadejściem marca na rynkach pojawiają się pierwsze nowalijki. Warto sięgać po młode liście szpinaku, roszponkę, rzodkiewki i szczypior. Zielenina jest bogata w chlorofil oraz kwas foliowy, które wspierają procesy krwiotwórcze, co jest niezwykle ważne przy obfitych i wyczerpujących miesiączkach.
Świetnym i bardzo potężnym wsparciem wiosennej diety są również wszelkiego rodzaju kiełki – na przykład kiełki brokuła, rzodkiewki czy słonecznika. To w nich drzemie największa koncentracja składników odżywczych i enzymów, które wspierają trawienie i łagodzą problem wzdętego brzucha (EndoBelly). Pamiętaj o zasadzie jedzenia tęczy. Im więcej naturalnych barw na Twoim talerzu, tym więcej polifenoli i flawonoidów dostarczasz swoim komórkom. Wiosna to czas, by ciężkie, zimowe gulasze zastąpić lżejszymi kremami z warzyw, chrupiącymi sałatkami i miskami pełnymi świeżych składników.
Wątroba i jelita – Twoi najwięksi sprzymierzeńcy w walce z hormonami
W endometriozie kluczową rolę odgrywa gospodarka hormonalna, a dokładniej nadmiar estrogenów, który stymuluje wzrost ognisk choroby. Głównym narządem odpowiedzialnym za metabolizowanie i wydalanie z organizmu zużytych hormonów jest wątroba. Jeśli Twoja dieta opiera się na żywności wysoko przetworzonej, cukrze i tłuszczach trans, wątroba jest przeciążona i nie nadąża z „porządkami”.
Dlatego tak ważne jest dbanie o mikrobiom jelitowy i wprowadzanie błonnika, który niczym miotła wymiata z jelit zmetabolizowane estrogeny, nie pozwalając im na ponowne wchłonięcie się do krwiobiegu. Wiosenne warzywa to doskonałe źródło błonnika, jednak wprowadzaj go stopniowo, by nie podrażnić nadreaktywnych jelit. Pamiętaj też o nawodnieniu – bez odpowiedniej ilości wody błonnik może przynieść odwrotny skutek i nasilić zaparcia, potęgując ból w miednicy mniejszej.
Płynne złoto, czyli dlaczego Twoje hormony kochają odpowiednie tłuszcze
Mówiąc o diecie w endometriozie, nie można pominąć najważniejszego makroskładnika budulcowego dla naszego układu hormonalnego: tłuszczów. Niestety, współczesna dieta zachodnia obfituje w prozapalne kwasy Omega-6 pochodzące z przetworzonych olejów, przy jednoczesnym dramatycznym niedoborze przeciwzapalnych kwasów Omega-3. Aby odzyskać równowagę i realnie zmniejszyć dolegliwości bólowe, musisz dostarczyć organizmowi wysokiej jakości lipidów. Zjedzenie samej sałatki to za mało, jeśli nie polejesz jej odpowiednim, zdrowym tłuszczem.
Fantastycznym wsparciem dla codziennego odżywiania jest włączenie do rutyny celowanej, naturalnej suplementacji w postaci kompozycji tłoczonych na zimno olejów roślinnych. Wyobraź sobie synergię płynącą z natury, w której pierwsze skrzypce gra olej z wiesiołka oraz ogórecznika. Oba te składniki są bezcennym źródłem kwasu GLA (gamma-linolenowego), który w organizmie kobiety działa jak naturalny balsam łagodzący stany zapalne, tkliwość piersi i napięcie przedmiesiączkowe.
Kiedy połączymy je z olejem lnianym i olejem z orzecha włoskiego, dostarczamy komórkom potężnej dawki kwasów Omega-3, niezbędnych do redukcji systemowego bólu miednicy. W takiej idealnej mieszance nie może zabraknąć niefiltrowanego oleju z czarnuszki. Jej główny składnik aktywny, tymochinon, to jeden z najsilniejszych naturalnych modulatorów układu odpornościowego, tak bardzo potrzebny w chorobie autoimmunologicznej. Olej z konopi dba o idealne, wręcz książkowe proporcje kwasów tłuszczowych, z kolei olej z ostropestu to prawdziwy obrońca wspomnianej wcześniej wątroby, wspierający ją w procesie detoksykacji nadmiaru estrogenów. Całość idealnie domyka olej z pestek dyni, bogaty w cynk, który dba o kondycję skóry i włosów, często cierpiących na skutek terapii hormonalnych. Wypijana codziennie porcja takiej starannie skomponowanej, olejowej mieszanki działa jak tarcza ochronna od wewnątrz, uszczelniając dietę w miejscach, gdzie same warzywa nie wystarczą.
Dieta to akt czułości, nie restrykcji
Wprowadzając wiosenne zmiany do jadłospisu, pamiętaj o jednym: dieta przy endometriozie nie powinna być kolejnym powodem do stresu. Ograniczanie cukru, czerwonego mięsa czy pszenicy powinno wynikać z chęci zaopiekowania się sobą, a nie z karania własnego ciała za to, że choruje. Ciesz się smakiem pierwszych wiosennych rzodkiewek, celebruj poranki z odżywczym koktajlem pełnym zielonych liści i pamiętaj o codziennej porcji mądrych tłuszczów roślinnych. Twój organizm, wsparty mądrym żywieniem i odpowiednią dawką natury w postaci skoncentrowanych olejów, odwdzięczy Ci się mniejszym zmęczeniem, rzadszymi epizodami bólowymi i spokojniejszym układem trawiennym.
Źródła:
- Hansen, S. O., & Knudsen, U. B. (2013). Endometriosis, dysmenorrhoea and diet. European Journal of Obstetrics & Gynecology and Reproductive Biology. Przegląd badań potwierdzający, że wysokie spożycie antyoksydantów (zieleniny) i kwasów Omega-3 istotnie zmniejsza nasilenie bólu w endometriozie.
- Missmer, S. A., et al. (2010). A prospective study of dietary fat consumption and endometriosis risk. Human Reproduction. Badanie udowadniające, że kwasy Omega-3 znacząco obniżają ryzyko rozwoju i zaostrzenia procesów zapalnych w przebiegu tej choroby.
- Fakhri, S., et al. (2020). Pharmacological properties of Nigella sativa and its main active constituent, thymoquinone in female diseases. Iranian Journal of Basic Medical Sciences. Publikacja potwierdzająca silne właściwości przeciwzapalne, immunomodulujące i przeciwbólowe oleju z czarnuszki.
- Szewczyk, K., et al. (2014). Znaczenie kwasu gamma-linolenowego (GLA) w profilaktyce i leczeniu wybranych chorób. Postępy Fitoterapii. Praca naukowa wyjaśniająca mechanizm działania kwasu GLA (z wiesiołka i ogórecznika) w redukcji napięcia i wyciszaniu stanów zapalnych.
- Jurgoński, A., et al. (2014). Milk thistle seed extracts and liver protection. Journal of Functional Foods. Badanie kliniczne potwierdzające skuteczność ostropestu plamistego we wspieraniu regeneracji wątroby i detoksykacji nadmiaru estrogenów.
- Hopeman, A. S., et al. (2015). Serum Polyunsaturated Fatty Acids and Endometriosis. Reproductive Sciences. Badanie wskazujące, że odpowiedni poziom kwasu alfa-linolenowego (ALA, obecnego m.in. w oleju lnianym, konopnym i z orzecha włoskiego) działa ochronnie i łagodzi procesy zapalne w miednicy mniejszej.
- Messalli, E. M., et al. (2014). The possible role of zinc in the etiopathogenesis of endometriosis. Clinical and Experimental Obstetrics & Gynecology. Praca omawiająca kluczowe znaczenie cynku (którego cennym źródłem jest olej z pestek dyni) w prawidłowej regulacji układu immunologicznego i naprawie tkanek u pacjentek.


