Walentynki – Najważniejsza randka w Twoim życiu

Obserwuj nas:

Gdy zbliża się 14 lutego, witryny sklepowe i media społecznościowe bombardują nas obrazami idealnych par, wielkich bukietów i romantycznych kolacji w drogich restauracjach. Dla kobiety żyjącej z endometriozą ten dzień bywa źródłem niepotrzebnej, podwójnej presji. Z tyłu głowy często pojawia się lęk: „A co, jeśli akurat wtedy będę czuła się fatalnie?”, „Co, jeśli endo-brzuch nie pozwoli mi założyć wymarzonej sukienki i spędzę wieczór w łazience?”. Ta obawa przed „zepsuciem” święta sobie lub partnerowi potrafi odebrać całą radość. Czas najwyższy to zmienić i odczarować ten dzień. W tym roku proponuję Ci coś znacznie bardziej rewolucyjnego i kojącego: randkę z samą sobą, na Twoich własnych, endo-przyjaznych zasadach, gdzie jedynym kryterium sukcesu jest Twoje dobre samopoczucie.

Czułość, na którą nie musisz zasługiwać

W relacji z endometriozą bardzo często wpadamy w pułapkę „warunkowej miłości” do własnego ciała. Mamy skłonność do lubienia go tylko wtedy, gdy nam „służy” – gdy pozwala nam pracować na pełnych obrotach, podróżować, ćwiczyć i być aktywną towarzysko. Jednak gdy ciało odmawia posłuszeństwa, pojawia się złość, a nawet poczucie zdrady. Walentynki to idealny moment, by wyjść z tego błędnego koła. Twoje ciało zasługuje na czułość i akceptację niezależnie od tego, w jakiej jest dziś formie. Ono nie potrzebuje teraz od Ciebie kolejnej oceny, listy wymagań ani porównywania się do wyretuszowanych zdjęć z sieci. Potrzebuje Twojego wsparcia. Bycie dla siebie najlepszą partnerką to zaakceptowanie faktu, że dziś Twoim „wielkim wyjściem” może być droga z łóżka do wanny wypełnionej olejkami eterycznymi. I wiesz co? To jest absolutnie wystarczające.

Plan randki: Scenariusz „Comfort First”

Zamiast nerwowo sprawdzać menu w restauracji pod kątem składników, które mogą Ci zaszkodzić, zarezerwuj ten czas wyłącznie dla swoich zmysłów w bezpiecznej, domowej przestrzeni. Jeśli masz na to siłę i ochotę, przygotuj sobie posiłek, który naprawdę kochasz i który jednocześnie wspiera Twoje zdrowie – może to być kolorowa miska pełna pieczonych warzyw i zdrowych tłuszczów. Jeśli jednak ból daje o sobie znać, Twoim luksusowym zestawem walentynkowym niech stanie się najmiększy koc, termofor w estetycznym pokrowcu i ulubiona herbata z imbirem podana w najładniejszym kubku. Randka z samą sobą to przede wszystkim uważne słuchanie sygnałów, które wysyła Twój organizm. Jeśli Twoje ciało mówi „śpij”, najpiękniejszym prezentem walentynkowym będzie długa drzemka bez cienia wyrzutów sumienia. To najwyższa forma miłości własnej: pozwolenie sobie na bycie „niewystarczająco przebojową” dla świata, by być idealną dla samej siebie.

Twoje ciało jako Twój najbliższy sojusznik

W świecie medycznym często mówi się o endometriozie w kategoriach „walki”, a o ciele jak o „polu bitwy”. Taka retoryka sprawia, że podświadomie traktujemy swój organizm jak wroga. Ale co by się stało, gdybyś w te Walentynki spróbowała spojrzeć na swoje ciało jak na partnera, który przechodzi przez bardzo trudny czas i po prostu potrzebuje Twojej ręki? Zamiast złości na przeszywający ból, spróbuj wysłać sobie odrobinę empatii. Twoje ciało wykonuje każdego dnia gigantyczną pracę, byś mogła funkcjonować mimo przewlekłego stanu zapalnego. Pielęgnacja skóry, delikatny masaż brzucha kojącym olejkiem czy po prostu łagodne, wspierające myśli o sobie – to są małe-wielkie gesty, które budują fundament Twojego dobrostanu. Jesteś dla siebie jedyną osobą, z którą spędzisz każdą sekundę swojego życia. Warto zadbać, by ta relacja opierała się na wyrozumiałości, a nie na nieustannej krytyce.

Odpuść zewnętrzną presję, wybierz wewnętrzny spokój

Największym wrogiem równowagi hormonalnej jest przewlekły stres, a Walentynki, ze swoją otoczką „perfekcyjnego romantyzmu”, bywają nim przepełnione. Nie musisz niczego udowadniać światu ani publikować zdjęć z kolacji, by czuć się wartościową kobietą. Prawdziwa bliskość i miłość zaczynają się w tym momencie, w którym przestajesz ze sobą walczyć i akceptujesz swoje potrzeby takimi, jakimi są tu i teraz. Jeśli ten wieczór spędzisz w dresie, oglądając po raz dziesiąty ulubiony serial, a Twoim jedynym towarzyszem będzie Twój kot i poduszka elektryczna – wiedz, że to była najbardziej udana randka pod słońcem. Bo najważniejszym jej punktem byłaś Ty, Twoje święte prawo do odpoczynku i Twoje poczucie bezpieczeństwa.

Źródła:

  • Neff K.D., „Self-Compassion: An Alternative to Global Self-Esteem”, Self and Identity, 2003 (podstawy naukowe dotyczące roli samowspółczucia w radzeniu sobie z przewlekłym stresem)
  • Facchin F. i in., „Impact of endometriosis on quality of life and mental health: pelvic pain makes a difference”, Journal of Psychosomatic Obstetrics & Gynecology, 2015
  • Geller S.M., Porges S.W., „Therapeutic Presence: Neurophysiological Mechanisms”, Journal of Psychotherapy Integration (znaczenie poczucia bezpieczeństwa dla układu nerwowego)
  • Opracowania Polskiego Towarzystwa Psychologicznego dotyczące psychologii pozytywnej i technik relaksacyjnych w chorobach przewlekłych.

 

Marta Pietrzak

Produkty EndoMe
Zobacz inne wpisy dotyczące endometriozy